Sometimes I feel I've got to... run away,
I've got to... get away
Once I ran to you (I ran), now I run from you.
- Gdybym mógł zmienić w swoim życiu wszystko, kim bym został? - Powtórzył nieco rozbawionym tonem, ale szybko zmienił wyraz twarzy na zamyślony. Nie trwało to długo. Roześmiał się pod nosem na samą myśl tego, co miał zaraz powiedzieć. - Zdecydowanie seryjnym mordercą. - Zerknął na mężczyznę siedzącego w fotelu. Był ciekaw jego reakcji, która była taka jak oczekiwał. Zdumienie. - Zanim zadasz mi kolejne pytanie, pozwól że wyjaśnię Ci moją odpowiedź. - Przeszedł kilka kroków przez obszerny salon. - Pomyśl ile osób stanęło na twojej drodze w życiu. Ilu ludzi chciało cię zepchnąć na dół, gdy ty wspinałeś się po szczeblach kariery dziennikarskiej. Teraz wyobraź sobie, że masz w dłoni broń, - uniósł ręce prezentując swoją myśl - celujesz i strzelasz. Wróg z głowy, a ty jesteś perfekcyjny w tym co robisz i nie pozostawiasz żadnego śladu. Policja cię nie znajduję, a ty wykańczasz każdego, kto stanie ci na drodze. Piękna myśl. - Uśmiechnął się na samą myśl.
- Przejdźmy do następnego pytania. - Zaproponował Matthiew, który przełknął nerwowo ślinę słysząc wywód brata. - Dlaczego więc pracujesz w pobliskim liceum? Zmusił cię do tego brak propozycji pracy, czy może masz inne powody? - Skierował dyktafon w kierunku Josepha.
- To całkiem dobre pytanie, wiesz? Nie zastanawiałem się szczególnie nad tym, ale gdyby pomyśleć o tym, można wyciągnąć różne wnioski. - Przysiadł na kanapie. - Mattie, nie spodziewałem się, że podczas tego wywiadu padnie pytanie, którego bym się nie spodziewał. - Zaśmiał się, nie przerywając myślenia. - Dostałem tę pracę całkiem niedawno. Raptem rok minął. Nie mogę narzekać. Wiele atrakcyjnych dziewczyn chodzi po korytarzach tej szkoły. Czego może chcieć więcej mężczyzna? Żałuj, że nie widziałeś niektórych, które mam przyjemność uczyć. Posyłają uśmieszki, kuszą wyglądem... Za stary jestem na takie sztuczki. Kolejny raz uprzedzam twoje pytanie. Nie, nie wdałem się w żaden romans z uczennicą. Mówię to z ręką na sercu. - Puścił oczko w kierunku brata, a na jego twarzy pojawił się charakterystyczny uśmiech. - Wiesz bracie, że w moim życiu jest miejsce jedynie dla Leili. - Dodał poważnym tonem, aby zarejestrowany głos niczego nie ukazał. - Kiedyś trzeba się ustatkować. - Sięgnął po szklaneczkę z whiskey, stojącą na stoliku. Upił łyk i wskazał w kierunku mężczyzny, ale ten odmówił ruchem głowy. - Wybacz, że zmieniłem temat. Dodam jeszcze tyle, że ta praca mi odpowiada. Nie zajmuje tak wiele czasu, mogę pozwolić sobie na pisanie. Sam wiesz, że niedługo pojawi się moja książka. Czego chcieć więcej od życia? Jedynie legalnego zabijania niektórych, ale co poradzę.
- Skoro już wspomniałeś o swojej...
- Książce? - Wtrącił.
- Nie, o Leili. Jaki masz stosunek do kobiet? - Kontynuował Matthiew.
- Moja krew. - Zmarszczył brwi przyglądając się bratu, który oczekiwał odpowiedzi. W tym samym czasie na kolanach Josepha wskoczył kot. Od razu zaczął domagać się pieszczot od swojego właściciela. - Na to pytanie odpowiem krótko. Jestem jak ten kot, a chyba wiesz jaką naturę mają koty? - Uśmiechnął się wstając. - Myślę, że więcej pytań już nie masz. - Dodał, opuszczając pomieszczenie.
JOSEPH FORTMAN
trzydziestoczteroletni Brytyjczyk z krwi i kości
nauczyciel angielskiego
uzależniony od whiskey, swojego kota i kobiet
oficjalnie narzeczony, a nie oficjalnie...
czyli wszystko co najlepsze w ciele jednego mężczyzny
Don't touch me please, I can't stand the way you tease.
I love you though you hurt me so.
Witam i nisko się kłaniam. Stęskniłam się za blogami, a tu bum... Aktywny blog. Nie mogłam sobie odmówić. Oj postaci męskiej już dawno nie miałam, ale postaram się Was nie zawieść. Mordka oczywiście należy do najlepsiejszego Josepha Morgana <3 Cytaty - Manson. Wątkom i powiązaniom mówi głośne TAK! Karta będzie poprawiana. Taki mały zarys tylko. Bez zbędnego gadania, pisać, pisać, pisać!

[JOSEPH! Jak dobrze, że Klausowi stworzyli osobny serial, gdzie można na niego patrzyć i patrzyć. Cóż, ze względu na wizerunki, które mają kilka wspólnych scen w serialu, warto by coś wykombinować, prawda? :D]
OdpowiedzUsuńMadeleine
[Wszyscy kochają Josepha <3
OdpowiedzUsuńHej! Też pragnę wątku, aczkolwiek w tej chwili mam brak pomysłów ;< Postaram się jednak wrócić z czymś jutro, chyba, że wpadniesz na coś pierwsza ;)]
Sheila
[Ta karta jest taka <3, aż przykro, że ją zasłoniłam. Kombinujemy jakiś wątek?]
OdpowiedzUsuńJ.Severide
[ O JEZU <3 Mój kochany Klaus! <333 ]
OdpowiedzUsuń[James jest w szkole od niedawna, piastuje dziwne stanowisko z dostępem do wielu kluczy i miejsc, a przy tym setką obowiązków, więc biorąc pod uwagę te fakty, na pewno da się coś wykombinować - pomoc przy czymś? jakiś problem? skuteczne rozpraszanie uczniów, tfu, uczennic, na lekcji Josepha i takie tam XD]
OdpowiedzUsuńJ.Severide
[Joseph Morgan, moja miłość!]
OdpowiedzUsuńRakel