niedziela, 2 lutego 2014

I don't have to care what you or anyone else thinks, because I'm good enough exactly as I am.

You know what, Sebastian? I'm a lot of things: airhead, a clotheshorse, occasional bitch. But I'm not a quitter.
Dakota Grimstone, osiemnastoletnia uczennica jedenastej klasy na profilu medialnym. Zołza od organizowania przyjęć. Queen Bee.
Nie miała mamy więc miała nowe sukienki i coraz to lepsze telefony. Ojciec nie miał czasu więc miała pieniądze, karnet do SPA i członkostwo w beach-clubie. Zapomnieli o urodzinach? To nic, Dakota zawsze lubiła drogie buty czy torebki. Nie zdążą wpaść na umówione spotkanie? Niech szofer podjedzie i zabierze Dakotę na zakupy, byleby duże i drogie. Gdyby tak spojrzeć na pokój i garderobę Dakoty można byłoby to zamienić w jeden wielki sklep z drogimi projektami domów mody. Sama Grimstone mogłaby to wszystko oddać, mogłaby wyrzucić te wszystkie pieniądze przez okno i czuła by się tak samo jak teraz. Czuje bardzo wiele, jednak nie zobowiązuje jej to by biegać dookoła i okazywać je całemu światu. Dakota nie ma słabości, Dakota jest idealna i skoro każdy tak myśli, nie trzeba ich nawracać. Lubi robić z ludzi głupców, lubi posiadać kontrolę nad innymi i lubi czuć się lepsza tylko i wyłącznie dlatego, że jej rodzice i brat zawsze starali się, aby była tą najlepszą. Mimo tego, że Grimstone wydaje się osobą niebywale okropną i fałszywą to z reguły ona jest tą, która otwiera się na innych, wyciąga serce i pomocną dłoń, a potem zostaje z nożem w plecach. Jest zbieraniną przeróżnych emocji, które najchętniej by z siebie wyrzuciła i robi to tylko w momentach nerwów kiedy wybucha płaczem lub próbuje mordować ludzi długopisami. Mistrzyni podejmowania złych decyzji i łapania się za złych facetów. W Dakocie trudno znaleźć przyjaciela, jednak lepiej starać się o jej względy niż przybrać postać jej wroga bo tym akurat nie jest zbyt łatwo w szkolnym życiu. 
Dziewczyna przepełniona niewiarygodnie wielką ilością żalu, za każdym razem uciekająca tylko i wyłącznie w ramiona swojego brata mając pewność, że jest jedynym człowiekiem na tym świecie, który w życiu by jej nie zranił. Choleryczka, mściwa bestia i palaczka mentolowych papierosów. Typowy instynkt przywódcy i zbyt wielka pewność siebie jak na tak obrzydliwy charakter. 

[ Witam ślicznie, karta do poprawki więc zapewne jutro zjawi się tutaj coś lepszego. Zapraszam ślicznie do wątków ;)]

17 komentarzy:

  1. [Cześć! :D Wszędzie pewne siebie panie, no cóż, coś pomyślimy ;) Masz jakieś pomysły na wątek, czy raczej na mnie spada to zadanie? ;3]

    Rose

    OdpowiedzUsuń
  2. [Dzień dobry, oficjalnie witam i zachwalam kartę, postać bardzo mi się podoba, możesz już myśleć nad wątkiem bo myślę, że Michael powinien się niedługo pojawić ;)]

    OdpowiedzUsuń
  3. [Haha tak myślałam, że nie połączymy obu pań przyjaźnią, ale to nawet lepiej ;D Będzie ciekawiej ;3 Jakieś konkretne pomysły masz? Chwilowo wszyscy mnie proszą o wymyślanie, a o tej godzinie wymiękam :D]

    Rose

    OdpowiedzUsuń
  4. [Dobrze mi się wydaje, że nasze panie trzymają się razem? :D]

    Sheila

    OdpowiedzUsuń
  5. [No to trzeba coś wymyślić! :3 Tylko ja już dzisiaj nie mam do tego głowy, więc albo podrzucę coś jutro, albo ty coś podrzuć jeżeli masz pomysł :)]

    Sheila

    OdpowiedzUsuń
  6. [Chciałabym wątek, bo państwo mogą mieć ciekawą relację. Obydowoje raczej nie lubią Liama, a co do Emily nie ma już tak zgodnie. Możnaby coś z tym wypracować. Co ty na to?]
    No-ahhh

    OdpowiedzUsuń
  7. Są dni na których wyczekujemy. Każdy ma inną piramidę wartości, a w głowie Rose obecnie górowało słowo "bal". Czyli okazja do pokazania swojej urody, walka na stroje i gonitwa o bycie tą najlepszą. Już miała nawet w głowie motyw przewodni całej imprezy,a wtedy dotarły do niej nieprzyjemne wieści. Szanowne panie, które miały obowiązek zająć się organizacją balu, dały kolejny oklepany pomysł i w tym kierunku szły. O nie, o nie! Tak po prostu być nie mogło. Nazywając się Rose Evans nie można do tego dopuścić, co to, to nie!
    Szybkim krokiem przedarła się przez tłumy na korytarzu, zwalając z nóg kilku mięczaków, którzy telepali się na sam jej widok. Na jej twarzy widać było determinację, którą miała zamiar w pełni wykorzystać. Skoro już miała pięknie się prezentować, to nie na byle jakiej imprezie. Trzeba dbać o wszystko, a nie odwalić robotę, bo tak. Pfff....
    - Oj Dakota, Dakota... - Uśmiechnęła się złośliwie na widok blondynki, której nie darzyła nawet gramem przyjaźni. - Mogłam się spodziewać, że ciebie tutaj spotkam. Kto jak kto, ale ty powinnaś znaleźć sobie inne zajęcie, a nie organizowanie balu. - Usiadła na ławce, zakładając nogę na nogę. - Naprawdę nie stać was na nic lepszego? - Zapytała, wymownie spoglądając na szykowane dekoracje.
    Cała Rose. Perfekcjonistka, która mogła kłócić się nawet o jedną falbankę za dużo na jej pięknej sukience. Chociaż zawsze miała wszystko poukładane i nie musiała się wstydzić niczego, co robiła.

    [Wybacz, ale dawno nie miałam styczności z blogami i dopiero staram się wkręcić ;3]

    Rose

    OdpowiedzUsuń
  8. [No pronto i obrzucać się kawiorem. Więc pewnie chcesz zacząć? :]]]]
    Noahh

    OdpowiedzUsuń
  9. [Zatwierdzone, a jakieś pomysły na powiązanie są czy urządzamy burzę mózgów? A jeśli padnie na to drugie to czy masz szczególne postulaty? ;p]

    Johnny Eaton

    OdpowiedzUsuń
  10. [Mi pasuje. Jestem jak najbardziej za, ale te relacje będą miały przyjacielski charakter czy mieszany? :D]

    Johnny Eaton

    OdpowiedzUsuń
  11. [A ja powiem, że dla mnie bez większej różnicy, dlatego zawsze pytam i wybór zwykle zostawiam komu innemu, bo mogę się dostosować ;p]

    Johnny Eaton

    OdpowiedzUsuń
  12. [Jeśli chodzi o moje powiązania, to Zoe kiedyś była parą z Liam'em. Może więc odbiła go D. ale ostatecznie, żeby się zrehabilitować, rozstała się z nim? Może dopiero chce naprawić stosunki z D, albo już są w dobrych :) Co o tym myślisz? ;]

    Zoe Dawson

    OdpowiedzUsuń
  13. [Niestety nie mam pomysłu ;<]

    H. Fisher.

    OdpowiedzUsuń
  14. [Ojej. Czytając kartę, wpadłam jedynie na to, że z początku dziewczyny nie musiałyby pałać do siebie sympatią. Co Ty na to, żeby Jade w jakiś sposób ją ośmieszyła przy znajomych ? Jeśli Dakota to mściwa bestia, Jade tak samo, może z tego wyjść jeden wielki konflikt. Potem, z czasem O'Brien mogłaby zauważyć tą lepszą stronę Grimstone c:]
    Jade

    OdpowiedzUsuń
  15. [ Koniecznie! Rzuć mi tylko jakikolwiek pomysł, to zacznę :3 ]
    S. Grimstone

    OdpowiedzUsuń
  16. [Ah przywitam się poprzez wzgląd na miłość do Naomi :d]

    Liverpool

    OdpowiedzUsuń
  17. [Wieem! Może Sheila będzie miała wolny dom i postanowi zorganizować imprezę? A skoro Dakota jest ich najlepszą organizatorką, zadzwoni do niej i wywrócą dom Sheilii do góry nogami :D]

    Sheila

    OdpowiedzUsuń